Motocykliści opanowali Częstochowę – VI Zlot Gwiaździsty

Kiedy wyruszaliśmy do Częstochowy nic nie wskazywało na to, że w tym roku miasto zostanie opanowane przez ponad 23 tysiące motocyklistów. W zeszłym roku na otwarcie sezonu motocyklowego przybyło nas ponad 15 tysięcy. Jak będzie za rok? Czas pokaże.
Wjechaliśmy ze stolicy około 12-tej w sobotę 18-go kwietnia. Jechaliśmy czerwonym kabrioletem, ja i mój prawnik...zaraz zaraz, to nie ten film... Im byliśmy bliżej Częstochowy, tym więcej dwukołowych maszyn wyprzedzało nasz pojazd. Na miejsce dotarliśmy około 16-tej. W sobotę po południu Częstochowa była już całkowicie opanowana a jej ulice przemierzały setki motocykli. Rozpakowaliśmy się i czym prędzej poszliśmy na rekonesans.
Wszędzie stały motocykle, w rzędach, grupach, pojedynczo. O 18-tej odbył się koncert w Sanktuarium, w sali ojca Kordeckiego. Przez cały czas place i trawniki zapełniały się przyjeżdżającymi motocyklami a gang silników nie cichł do późnego wieczora. Punkt kulminacyjny miał nastąpić w niedzielę o 10tej. Zrobiliśmy zatem kilka zdjęć i poszliśmy do kwatery, z niecierpliwością oczekując na niedzielne clou programu.
Na błonia, jak zwykle miała dojechać parada motocyklistów. Start z Przeprośnej Górki zaplanowany był na 10-tą. Jeszcze przed 9-tą, na placu zaczęto rozstawiać namioty. Dwa z nich były najbardziej oblegane – namiot Polskiego Stowarzyszenia Czterokołowców ATV Polska oraz namiot Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego. W pierwszym mogliśmy oglądać Quad Rafała Sonika, którym startował w Rajdzie Dakar. W czarnym namiocie z biało -czerwoną flagą dzielnie walczyli motocykliści z Rajdu Katyńskiego. Uczestnicy otwarcia sezonu tłumnie oblegali namiot, wspierając inicjatywę Rajdu.
Wystawione były także kosze na pluszowe zabawki które trafią do dzieci z sierocińców w Polsce i na Kresach Rzeszypospolitej. Kosze były pełne jeszcze przed paradą.
Po 10-tej bulwar przy Alei NMP szybko zaczął wypełniać się motocyklami. Parada ciągnęła się niemalże po horyzont. Pod górę powoli wtaczały się maszyny wszelkiego kalibru. Od motorynek i skuterów, poprzez supersporty, po wielkie Goldwingi. Gulgotanie „fałek” mieszało się z rykiem „rzędowych czwórek”, przeplatane dwusuwowym „dzyń dzyń”. Kilka minut po 12tej rozpoczęła się msza celebrująca rozpoczęcie sezonu motocyklowego 2009. Na uwagę zasługuje fakt, że część Ewangelii czytana była w języku węgierskim – na zlot przybyło kilkadziesiąt motocyklistów z Węgier. Być może następne edycje Zlotu Gwiaździstego przybiorą międzynarodowy charakter?
Nie sposób nie wspomnieć o samych przybyłych. Z danych Częstochowskiej Policji wynika, że w zlocie uczestniczyło ponad 22 tysiące maszyn. Mimo takiej ilości, przybyli motocykliści do samego końca zlotu zachowywali się elegancko i kulturalnie. Cała brać motocyklowa pokazała, że mimo podziału na kluby, typy maszyn czy wiek, przyjechali tu w jednym celu. Zjednoczeni w przesłaniu, jakie niesie to niezwykłe wydarzenie.
Do zobaczenia w kolejnej edycji Zlotu Gwiaździstego, obyśmy spotkali się w jeszcze większym gronie za rok!
Data: 28.09.2009, 10:03
[ dodawanie komentarzy możliwe po zalogowaniu ]
Brak komentarzy...