Liczniki rowerowe w motocyklu
Nie wszystkie motocykle mają prędkościomierze. A już na pewno nie mają możliwości liczenia prędkości średniej, zapamiętywania vmaxa czy też liczenia czasu jazdy. Te funkcje, a także wiele innych mają liczniki rowerowe.
Niektórzy się pewnie spytają po co komu licznik rowerowy w motocyklu. Odpowiedź jest prosta-motocykle crossowe oraz 95% maszyn do stuntu nie ma nie ma żadnych wskaźników czy liczników. Ofert z takim osprzętem są dziesiątki, jeśli nie setki.
Osobiście używam licznika firmy Sigma model BC 906. Posiada on większość funkcji przydatnych w czasie jazdy-prędkość aktualna, średnią i maksymalna, porównanie prędkości średniej do aktualnej, dystans dzienny i całkowity, zegar, dzienny czas jazdy i całkowity czas jazdy. Jedyne czego mi brakuje to podświetlenie w nocy. Jednak nie ma co narzekać. W końcu to licznik za ok. 60zł.
Najbardziej uciążliwy jest montaż magnesu do aluminiowej felgi motocykla. Jak wiadomo licznik rowerowy przeznaczony jest do kół ze szprychami. O ile w motocyklach crossowych nie stanowi to problemu, o tyle w sportowych (czyli w większości stunt-psów) nie jest już tak prosto. Trzeba nad tym trochę pokombinować, jeśli chcemy, żeby to wyglądało tak jak się należy.
Jednak jeśli nie chce się nam kombinować pozostaje jedyne słuszne rozwiązanie – tania i niezawodna taśma izolacyjna!
Data: 24.01.2009, 12:52
Tekst: Michał Bogucki
[ dodawanie komentarzy możliwe po zalogowaniu ]
Brak komentarzy...